Po
swoim wpisie pt. 'Dziurawe Biblie' modliłem się do Boga o to czy
może nie przesadzam z pewnymi rzeczami, czy może nie piszę zbyt
ostro itd. i prosiłem Boga o jakąś odpowiedź. Niedługo potem, a
właściwie tego samego dnia jeszcze, dostałem wiadomość na
facebooku od jednego brata, że bardzo ciekawe świadectwo i że
fajnie, że słucham rad innych i że sprawdzam co Bóg na to –
chwała Bogu!
Zobaczyłem
też, że dostałem na gmailu wiadomość z czatu od innej osoby.
Wiadomość tę dostałem zanim jeszcze dodałem ten wpis ale
zobaczyłem ją dopiero po dodaniu wpisu, w każdym razie też
odebrałem to jako pewną odpowiedź na moją modlitwę – była w
tej wiadomości zachęta do dodawania kolejnych wpisów i świadectwo
tego, że to co napisałem do tamtej pory było poruszające –
chwała Bogu.
Jeśli
kogoś porusza to co piszę to cieszę się, chwała niech będzie
Bogu za to. Może rzadko piszę, może ktoś uważa, że coś źle
piszę, że Bóg inaczej na coś patrzy, że nie trzeba się wyrzekać
pewnych rzeczy, że nie trzeba praktykować pewnych rzeczy, że Bóg
patrzy tylko na serce a to co na zewnątrz to się nie liczy. Właśnie
myślę, że jest tak, że Bóg patrzy przede wszystkim na serce,
tylko pytanie czy w tym sercu jest uległość wobec woli Bożej i
chęć przebywania z Nim i poznania Go bliżej. Myślę także i tak
też wierzę, że w drodze z Bogiem nie wszystko jednak jest naraz
ale, że Bóg stopniowo nam odkrywa różne rzeczy, że przemawia do
nas stosownie do tego jak możemy słuchać i nie wkłada na nas
niepotrzebnego jarzma, które by było dla nas ku śmierci, a nie ku
życiu. Nie powinno być jednak tak, że skoro na coś nie jesteśmy
gotowi, to całkowicie to odrzucamy.
„I
w wielu takich podobieństwach zwiastował im słowo stosownie do
tego, jak mogli słuchać. A bez podobieństwa nie mówił do nich. Na osobności zaś wykładał uczniom swoim wszystko." Mk 4,33-34
Ciekawe
jest to, że Jezus do swoich uczniów mówił więcej niż do
pozostałych ludzi. Tym, którzy byli bliżej Niego przekazywał
więcej nauki i dokładniej ją wyjaśniał, przekazując tym samym
więcej prawdy o Bogu i o Jego świętych drogach – to wiązało
się też oczywiście z większymi przez nich wyrzeczeniami ale też
z bliższą obecnością Chrystusa i obfitszym owocem Ducha. Apostoł
Paweł napisał o tym, że jego zwiastowanie, napominanie i nauczanie
ma na celu stawienie każdego człowieka doskonałym w Chrystusie
Jezusie (Kol 1,28) i robił to między innymi poprzez swoje listy –
nie lekceważmy więc żadnego słowa, które jest w Biblii.
Jezus
powiedział...
„Mam
wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;
lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę,
bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić
będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi. On mnie uwielbi, gdyż z
mego weźmie i wam oznajmi.” J 16,12-14
Widzimy
z tych słów, że Jezus ma nam jeszcze wiele do powiedzenia ale że
nie są to łatwe rzeczy czy sprawy, a wręcz trudne. Są to jednak
sprawy, które mają Go uwielbić, a my, gdy się do nich stosujemy i
je przyjmujemy też przyczyniamy się do uwielbienia Go. Uwielbienie
Go to nie tylko śpiewanie, prawdziwe uwielbienie to pozwolenie
Chrystusowi, żeby się w nas objawił. Dzieje się to też przez
takie może i małe rzeczy jak wyrzeczenie się biżuterii czy
nakrycie głowy przez kobiety podczas modlitwy, czy skromność w
ubiorze i nie uleganie modzie tego świata. Ja jednak myślę, że
nie są to zbyt małe rzeczy, żeby je odrzucić, gdyż znalazło się
dla nich miejsce w Piśmie Świętym, żeby o nich wspomnieć, a
jeśli kogoś to i tak nie przekonuje to niech rozważy to, że
wierność w małym jest przez Boga wynagradzana (Łk 19,17).
Są
jednak jeszcze rzeczy większe, które też są trudne do przyjęcia.
Jezus powiedział, że jeśli nie będziemy jedli Jego ciała i pili
krwi Jego, nie będziemy mieli życia w sobie – uczniowie Jego
zgorszyli się na te słowa i mówili, że twarda to mowa. Wielu z
nich zaraz potem odwróciło się od Niego i już z Nim nie chodziło
- są takie rzeczy, które są naprawdę trudne do przyjęcia. Jezus
jednak mówiąc te trudne słowa powiedział dalej: „Duch ożywia.
Ciało nic nie pomaga. Słowa, które powiedziałem do was, są
duchem i żywotem” oraz „nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli
mu to nie jest dane od Ojca” (J 6,60-66).
Zachęcam
więc, abyśmy pytali Pana o wszystko i przychodzili do Niego ze
wszystkim przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę i
pytając Go na osobności o wszystko, a Pan będzie nam wyjaśniał
wszystko – chwała niech będzie Bogu! Miejmy też postawę sług
Bożych, którzy przyjmują słowo Boże jak Maria:
„Oto
ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego”
Łk 1,38
My
mówmy podobnie: „Oto ja sługa Boży, chcę żyć według słowa
Twego”.
Jezus modlił się do Boga za swoimi uczniami prosząc:
„Poświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą.” J 17,17
Niech
więc Bóg nas poświęca w prawdzie swojej i niech nas uświęca i
niech pomaga nam być wiernymi w małym ale też i w dużym. Zachęcam
do modlitwy i do szukania woli Bożej we wszystkim, a też proszę i
za siebie o modlitwę, aby i mi Bóg wszystko rozjaśniał i pomógł
być wiernym we wszystkim i aby też, kiedy będę się jeszcze
zabierał do pisania czegoś na tym blogu, dawał słowo ku
zbudowaniu dla Kościoła Jego. Amen. Niech Bóg błogosławi
wszystkich, którzy czytają te wpisy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz